Navigation Menu+

Wyprawa motocyklowa – 5 sprawdzonych patentów, jak optymalnie się spakować, abyś podróżował wygodnie i bezpiecznie

jak-sie-spakowac-na-wyprawe


Z poprzedniej części poradnika wiesz już co zabrać gdy przed Tobą wyprawa motocyklowa, tak aby niczego nie zabrakło i aby nie wozić niepotrzebnych rzeczy. Teraz zdradzimy Ci 5 sprawdzonych patentów, jak optymalnie spakować się na wyprawę motocyklową, abyś podróżował wygodnie i bezpiecznie. Czyli powiemy Ci jak mieć łatwy dostęp do najpotrzebniejszych rzeczy i jak nie popsuć właściwości jezdnych motocykla.

Pytanie nr 1: sakwy czy kufry.*

Ja wybieram kufry bo:

– nie martwię się ich zakotwiczeniem, mają fabryczne mocowania i dobrze się ich trzymają;

– w związku z powyższym nie porysują Ci lakieru czy nie przypalą się od rury wydechowej;

– w centrum miasta, zostawiam je bez obaw przy moto. Sakwę łatwiej amatorowi cudzej własności otworzyć czy odczepić;

– nie przemokną podczas jazdy czy na nocnym postoju. Sakwy nawet jeśli mają wodoszczelne, zewnętrzne worki to i tak dostana wody z czasem, bo ta zawsze znajdzie sobie miejsce aby je spenetrować;

– lepiej wyglądają 😉

* możesz zrobić mixa  jeśli budżet Cię ogranicza i zamiast bocznych kufrów założyć sakwy tekstylne (takie przerzucane przez siedzenie). Oklej wtedy taśmą zadupek aby się nie pościerał i załóż na stałe jakieś dystanse wzdłuż niego aby sakwy nie zawijały się pod motocykl. Także zadbaj aby sakwa była co najmniej 5cm nad tłumikiem bo ten może ją stopić wraz z zawartością.


Jak się spakować na wyprawę motocyklową?

Tak aby w kufrach/sakwach zostało trochę wolnego miejsca! Po drodze na pewno czegoś Ci przybędzie albo  przy przepakowywaniu coś zmieni swoją pozycję i okaże się, że drugi raz już tak ładnie wszystko nie pasuje. Tak więc nie dorzucaj zbędnych rzeczy tylko dlatego, że się zmieszczą.
Również z atencją na wagę poszczególnych „toreb”, w zależności gdzie są przymocowane do motocykla oraz na wagę całości dodatkowego obciążenia. Sprawdź dopuszczalne obciążenie Twojego moto przed pakowaniem, a następnie zważ bagaże, kierowcę i pasażera.
Także pamiętając o tym, czego będziesz najczęściej używać, a czego tylko czasami.

Ale do rzeczy (na razie tylko w przenośni, przejdźmy do sedna).


Do czego się spakować na wyprawę motocyklową.

dwa boczne kufry oraz jeden centralny. Polecam założyć duży topcase (ok. 50L) mieszczący 2 kaski bo każdy cm2 się przyda. Zwiedzając z pustymi kuframi (gdy zawartość została w bazie) możesz przechowywać w nich ubrania motocyklowe podczas łażenia pieszo w krótkich spodenkach.

bagażnik na kufrze centralnym, jest bardzo użyteczny nawet jeśli nominalnie nie użyjesz go do pakowania. Na pewno przyda się w trakcie podróży. Bardzo dobry można dostać już za 150zł.

tankbag jest nieco mało komfortowym rozwiązaniem ale da się z nim żyć i jest niezbędny. Chodzi o to, że mniej lub bardziej zawadza przy wykonywaniu manewrów „na parkingu”. Dobrze jest więc optymalnie dopasować model torby do swojego motocykla aby tego uniknąć. Tankbag powinien być dwuczęściowy, odpinana torba i założona na stałe „baza”, żebyś nie marnował czasu na każdorazowe jego przytwierdzenie przy nocnych postojach na ulicy. Powinien być powiększany w razie potrzeby, ale nie wykorzystuj tego przy pakowaniu, zostaw tę opcję na później, np. zakupy. Dopasuj w domu worek okrywający cały tankbag z naddatkiem i miej go gdzieś pod ręką wraz z jedną elastyczną linką – jadąc w deszczu będą na wagę złota bo TB przemaka. Również na noc warto go okryć. Weź też małą kłódeczkę na szyfr, taką jak do turystycznych walizek – przyda się na chwilowych postojach aby zabezpieczyć baga przed otwarciem, a jeżeli jest dwuczęściowy to i przed odpięciem od bazy.

nieprzemakalny worek turystyczny montowany na wymienionym wcześniej bagażniku centralnym.


Jak rozlokować rzeczy
(pomiędzy poszczególnymi „torbami”):

Tankbag Zapakuj do niego kilka najbardziej/najczęściej potrzebnych rzeczy oraz te bardzo ciężkie. Najbardziej potrzebne są: apteczka, chusteczki suche i mokre, żel do mycia rąk, powerbank, jeśli używasz to katiusz na gaz do robienia kawy na postojach (kuchenka jest lekka więc może być gdzieś indziej), scyzoryk, łyżeczka, zapalniczka, kompas, jakieś mini jedzenie, kawa, ładowarka. A czemu ciężkie rzeczy do tankbaga? Bo jak załadujesz na maxa tył motocykla bagażem i pasażerką to nawet moja BMW R1100RT spróbowała pójść raz na koło*… a stąd już niedaleko do szimmy (bardzo niebezpieczne zjawisko).
*Mówię tu o motocyklu w podróży, która ma być bezpieczna, a nie o sporcie którego ciągniesz z premedytacją na koło na 3cim biegu i wywołuje to inne zjawisko zwane „bananem na twarzy” 😉

Dobrym patentem na najpotrzebniejsze rzeczy jest tez sakiewka typu nerka. My mieliśmy swoją, bardzo pojemną, przyczepioną między kufrem centralnym, a bagażnikiem na nim zamontowanym. Z tym, że powinny to być raczej lekkie rzeczy i mniej wartościowe. Wiadomo, wg wielu mediów handel nerkami kwitnie więc trzeba uważać 😉

Mapa. Co bardziej spostrzegawczy czytelnik zauważył, że mapa to nie jest „miejsce na bagaż”. Napiszę jednak o niej, nie tylko dlatego, że można by nią było ten bagaż owinąć 😉 Tankbag ma mapnik i dobrze jest mieć tam włożoną mapę bo, jeden – pomaga to w nawigowaniu jeśli nie masz non stop włączonego GPSa – a ten czasem może paść, dwa – łatwiej zapytać kogoś o drogę, trzy – dodaje 5 punktów do szacunku w trasie. Wypisz sobie pisakiem na karteczce umieszczonej na mapie oraz zaznacz numery dróg i miasta tranzytowe, aby podczas jazdy nie gapić się całymi minutami w mapę, a jedynie rzucić okiem i już mieć pojęcie gdzie jesteś. Jadąc, dobrze jest poprosić pasażera aby pilnował wtedy sytuacji na drodze za nas lub najlepiej oglądać mapę na postojach/czerwonych światłach. Dobrym patentem zdaje się być przyczepienie mapy u kierowcy na plecach. Wtedy pasażer może być nawigatorem. Trzeba to zrobić tak aby mapa była chroniona przed wodą. Wiecie, ta mapa po złożeniu nie jest rozmiarów 2x2m tak aby być przy okazji spadochronem, a jedynie formatu A5 albo A6. Wbrew pozorom to jest całkiem dobry pomysł.

Boczne kufry, pakuj w nie rzeczy najcięższe, które nie weszły do tankbaga. Wciąż są na wysokości tylnego koła więc lepiej to im nawrzucać (np. o wy głupie boczne kufry) ciężkiego materiału aby oszczędzić go w kufrze centralnym. Koniecznie w miarę równomiernie rozmieść ciężar po obu stronach motocykla. Ogromnie wpłynie to na prowadzenie motocykla jeśli waga kufrów będzie się znacznie różniła. Motocykl będzie znosiło na bok, może się on wtedy niekontrolowanie, dodatkowo pochylać w zakrętach, a kładąc się w łuku będziesz czuł, że kierownica chce urwać Ci ręce.

Kufer centralny, dobrze jeśli trafią do niego najlżejsze rzeczy. Aby nie pomagać Ci robić wheelie oraz żeby nie urwać kufra w czasie podróży gdy będziesz jechał po gorszych dogach, czyli zanim nie opuścisz Polski. Żartuję, nie mamy wcale takich złych dróg, tylko drogie… Co do urywania kufra to jest to dość realne zagrożenie. W kufrze centralnym możesz mieć rzeczy potrzebne na codzienne noclegi – plecaki z podstawowymi ubraniami i kosmetykami. Dobrze jeśli masz te rzeczy razem w 1 czy 2 torbach bo zatrzymując się na nocleg wyciągasz 2 plecaki z kufra i resztę zostawiasz nienaruszoną. A tyle samo czasu ile zajęło Ci pierwsze pakowanie będziesz marnował na pakowania przy postojach jeśli nieergonomicznie rozmieścisz sprzęt. Rozważ umieszczenie ciężkich kosmetyków w bocznym kufrze.

Bagażnik na kufrze, bardzo przydatny patent. My używaliśmy go do wodoodpornego worka ze sprzętem biwakowym (oprócz ciężkiego namiotu bo ten był w kufrach bocznych) oraz jednego plecaka z rzeczami „noclegowymi”. Jeśli nie zmieściłeś się do kufrów i tankbaga to taki worek na bagażniku jest jednym z wyjść. Innym są takie worki (ale mniejsze) na kufrach bocznych aby nie robić wspomnianej wcześniej dźwigni. Nie radzę jednak montowania 3 worków (jeden na centralnym i 2 na bokach) bo zabierzesz wtedy za dużo niepotrzebnych rzeczy i motocykl będzie zbyt ciężki. Worki mocuj pasami z mini klamrami, a nie na elastyczne linki.

Nawet jeśli nie ładujesz nic na bagażnik to warto go mieć, np. do zakupów robionych na 5km przed campingiem. Nie ma lepszej opcji na zabranie całej reklamówy zakupów jak przypiąć ją elastycznymi linkami na takim bagażniku – to tylko kawałek drogi, na chwilę możesz zapomnieć o dźwigniach i urwanych bagażnikach, po prostu jedź powoli.

Oparcie dla pasażerki, wiem że wolisz aby nie mogła Ci się oprzeć ale tym razem pozwól jej 😉 Na wyjazd motocyklowy jest to nieoceniona rzecz dla „plecaczka”.  Jeśli nie masz oryginalnego oparcia, lub jeśli masz i wymaga ono dopracowania to dobrym sposobem jest użyć kolejnego wodoszczelnego worka. Dlatego w dziale „bagaż” bo wrzucasz do niego 1 bluzę i składasz w miarę płasko. Elastyczną linką lub paskiem przyczepiasz go do kufra tak aby tworzył oparcie dla pasażerki. Możesz przed doczepieniem uformować je tak aby było jeszcze wygodniej – więcej u dołu pod lędźwiami i mniej ku górze aby nie musiała siedzieć pochylona do przodu.

Worki wodoszczelne, wymienione powyżej, spełniają jeszcze 2 (ogólnie to o wiele więcej) pożyteczne role. Na postoju gdy śpisz w namiocie, możesz do nich włożyć ciuchy motocyklowe – po tym jak te ubrania wywietrzysz – i szczelnie zamknąć bez obawy o nocny deszcz. Dzięki temu nie zawalasz ubraniami namiotu. Można też takimi wypełnionymi workami obłożyć namiot gdy jest bardzo wietrznie, tak aby nie podwiewało pod tropik. Dobrze gdy worek ma pasek na ramię. Kup te grubsze i droższe worki bo chudziaki padną po 3cim pakowaniu – są dość mocno eksploatowane w podróży. Do wietrzenia ubrań na campingu możesz używać pasków z klamrami rozciągniętymi między drzewami 😉

Odradzam plecaki na plecy – dość niebezpieczne rozwiązanie. Wolałbym, przy ewentualnym wypadku nie upaść na plecy gdy mam do nich przyczepione coś co może mnie złamać w pół. Dodatkowo w pełnym słońcu nie chcesz mieć kolejnej warstwy na plecach – sam wiesz jak pod plecakiem wygląda koszulka w upale (dwadzieścia osiem filmów o tym zrobiłem). Również waga plecaka będzie Cię męczyć przy dłuższej jeździe. Z resztą nie ma opcji abyś zmieścił plecak między Wami (jadąc w dwie osoby) albo, żeby pasażerka dała radę go utrzymać podczas jazdy.

Worki od WFu – takie jak mieliśmy za dzieciaka na strój albo takie jak mamy za dużego dzieciaka na kask motocyklowy. Poszczególne rzeczy pakujesz to takich worków, a potem te wkładasz do kufrów. Ułatwi to późniejsze zarządzanie bagażem bo łatwiej Ci będzie przenosić z miejsca na miejsce całe worki niż każdą rzecz z osobna. Worki są lepsze niż plecaki czy torby sportowe bo nie zabierają w ogóle miejsca same w sobie, podczas gdy plecak to też szelki i wypełnienie pod plecami które ma swoją powierzchnię. Worki też łatwiej modelować pod posiadaną przestrzeń ładunkową. Świetnym patentem jest taki worek, wypchany miękkimi ubraniami, tworzący świetną poduszkę do namiotu 😉

Futerał z aparatem – jeśli oczywiście nie wozisz ze sobą lustrzanki, to ja miałem swój przypięty przy pasku od kurtki. Pasażerka miała do niego łatwy dostęp gdy pojawiały się jakieś ciekawsze widoki.


Porady ogólne dla optymalnego spakowania się na wyprawę motocyklową

Bardzo ważne aby gdzieś na wierzchu mieć klapki, krótkie spodenki i koszulkę (ale osłonięte przed deszczem, np workiem foliowym.) Są nieocenione podczas dłuższego postoju w upale, a takie będziesz preferował raz dziennie jeśli chcesz podróżować w pełnym rynsztunku, w szczycie lata, obładowany bagażami i ucieszony towarzystwem swojej pasażerki 😉

Kombinezony przeciwdeszczowe oraz rękawice na przebranie powinieneś mieć w kufrach w łatwo dostępnym miejscu.

Do butów cywilnych można ładować inne rzeczy aby oszczędzać miejsce. Można też buty przed spakowaniem ściskać elastyczną linką – dwa buty razem.

Ubrania dobrze jest rolować bo zajmują dużo mniej miejsca – za to dużo dłużej zajmuje pakowanie. Zrolowane ubrania możesz włożyć do worka (od WFu) i należy go przewiązać sznurkiem aby odzież się nie odrolowała. My akurat tego nie robiliśmy bo nie było trzeba ale to jest generalnie dobra rada na wszelkie podróżnicze pakowania.

Teraz już wiesz jak się spakować gdy wyprawa motocyklowa puka do drzwi Twego garażu. A więc – do rzeczy! (tym razem dosłownie, bo zakładam, że zaczynasz się już pakować więc, pędź do rzeczy i zrób to dobrze!)

Daj znać w komentarzu jakie są Twoje patenty na to jak się spakować! Na pewno o czymś nie pomyśleliśmy i Twoje rady pomogą innym Podróżnikom zorganizować lepiej swój wyjazd motocyklowy! 😉